[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Amen.Z Segowii, 28 lipca 1589.Br.Jan od Krzy\a18.DO O.MIKOAAJA OD JEZUSA (DORIA), WIKAREGOGENERALNEGO ZAKONU KARMELIT�W BOSYCH[Segowia, 21 września 1589]Jezus i Maryja niech będą z Waszą Wielebnością! Bardzośmy się ucieszyli,\e Wasza Wielebność szczęśliwie przybył na miejsce i \e tam wszystko jestpomyślnie, a Nuncjusz tak nam \yczliwy.Ufam w Bogu, \e będzie dbał oswą rodzinę.Tu, my maluczcy trzymamy się dobrze i pomyślnie.Postaramsię sprawy załatwić szybko, jak Wasza Wielebność polecił, chocia\ jeszczenie przybyli tu wszyscy obradujący.Co do przyjmowania w Genui kandydatów bez wykształcenia, Ojcowieorzekli, \e nie jest to wielką przeszkodą, gdy\ mają oni znajomość językałacińskiego w takiej mierze, jak tego wymaga Sobór, mogą więcprzygotować się odpowiednio.A poniewa\ tam wyświęcają kleryków ztakim przygotowaniem i ci więc będą mogli otrzymać święcenia.Gdybyjednak biskupi tamtejsi nie zadowolili się tym i uwa\ali, \e kandydaci niemają odpowiedniego wykształcenia według wymagań Soboru, byłobywielką niedogodnością sprowadzać ich tu, uczyć i udzielać święceń.Ojcowie rzeczywiście nie chcą, by tu przybyło więcej Włochów.Wyślemy list do O.Mikołaja, jak Wasza Wielebność poleca.Niech nas Bógstrze\e w tym wszystkim, co uwa\a dla nas za potrzebne.Z Segowii, 21 września 1589 r.Br.Jan od Krzy\a19.DO PANI JOANNY DE PEDRAZA W GRANADZIE[Segowia, 12 pazdziernika 1589]Niech Jezus będzie w twej duszy i dzięki Mu czynię za tę łaskę, \e niezapominam w ukryciu, jak ty piszesz, o biedakach.Byłoby mi bardzotrudno znieść tę myśl, \e myślisz tak rzeczywiście, jak piszesz.Byłobyniewdzięcznością z mej strony, zapomnieć o tobie właśnie teraz, po tyluokazanych mi dowodach przychylności, gdy na nie wcale nie zasłu\yłem.Ipomyśl, jak mo\na o kimś zapomnieć, kogo się ma tak głęboko w sercu, jakja ciebie?Poniewa\ jesteś wśród ciemności, pustki i ogołocenia duchowego, zdaje cisię, \e wszystko i wszyscy cię opuścili; nie jest to zbyt dziwne, bo w takimstanie zdaje się nam, \e i Bóg nas opuścił.Otó\ nie masz potrzebyzajmować się niczym, nie wiesz nawet czego byś chciała i nic nieznajdziesz, bo wszystko to jest tylko bezpodstawnym przypuszczeniem.Ktonie pragnie innej rzeczy, tylko Boga, nie chodzi w ciemnościach, choćby sięwidział wśród największych mroków i nędzy.I kto nie szuka przyjemnościwłasnej i pociech ani od Boga, ani od stworzeń i w niczym nie czyniwłasnej woli, nie ma się czego lękać ani czym przejmować.Dobrze więcpostępujesz, wytrwaj tylko i raduj się.Kim\e bowiem jesteś, by dbać osiebie? Oka\ się odwa\ną.Nigdy nie byłaś na lepszej drodze ni\ teraz.Nigdy bowiem nie byłaś takpokorna i tak uległa, nigdy nie miałaś siebie i wszystkich rzeczy w takmałej cenie; nigdy te\ nie czułaś tak głęboko nędzy swojej a z drugiejstrony dobroci Bo\ej i nigdy dotąd nie słu\yłaś Bogu tak całkowicie ibezinteresownie, jak to czynisz teraz, nie idąc w niczym zaniedoskonałościami swojej woli, jak to mo\e dawniej bywało.Czegó\ więcchcesz? Jakich\e jeszcze dróg chcesz szukać w tym \yciu? Czym\emyślisz, \e mo\na słu\yć Bogu jak nie unikaniem złego, zachowywaniemJego przykazań i przykładaniem się o ile mo\ności do rzeczy boskich?A gdy to wszystko spełnisz, czemu\ miałabyś pragnąć innych poznań,innego światła, innych pociech stąd czy stamtąd? Wszak\e w tymwszystkim pełno jest podstępów i niebezpieczeństw dla duszy, która sięnasyca i oszukuje swymi chęciami i po\ądaniami, a nawet własne jejwładze często ją oszukują.Wielkie to więc dobrodziejstwo Boga, gdyzaciemnia te władze i zubo\a duszę tak, \e nie mo\e przez nie błądzić.Agdy nie błądzisz, czegó\ ci potrzeba jak tylko iść tą prostą drogą prawaBo\ego i kościelnego i \yć w wierze mrocznej, lecz prawdziwej, w nadzieipewnej i w miłości istotnej? Po tamtej stronie oczekujemy naszego dobra, atu \yjemy jak pielgrzymi biedni, wzgardzeni, opuszczeni, spragnieni, bezdrogi i pozbawieni czegokolwiek, spodziewający się wszystkiego stamtąd.Ciesz się więc i ufaj w Panu, bo otrzymałaś znaki, \e wszystko jest dobrze,mo\e ci jeszcze Pan przyda, a jeśli nie, nie trap się zbytnio, widząc się takniedołę\ną.Pan bowiem poprowadzi cię gdzie będzie najlepiej i zostawi cięzupełnie bezpieczną.Nie pragnij więc innej drogi, utrzymuj duszę wpokoju, a Komunię św.przyjmuj jak zwykle.Spowiadaj się, jak masz cośpewnego, a nie roztrząsaj tych spraw.Je\eli będziesz miała jakie niepokoje,napisz mi, a napisz wnet i częściej, bo mo\esz przesłać list przez paniąAnnę, jeśli nie będzie mo\na przez zakonnice.Czułem się trochę słaby, teraz ju\ jest lepiej, lecz brat Jan Ewangelista jestchory.Polecaj go Bogu i mnie równie\, moja córko w Panu.Z Segowii, 12 pazdziernika 1589.Br.Jan od +20
[ Pobierz całość w formacie PDF ]