[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.26 lutego 1935.Wtorek.Dziś o 12-ej, zgodnie z panującym zwyczajem, pojechałem do Ministerstwa SprawZagranicznych i złożyłem wizytę min.Neurathowi.Przekazałem mu serdeczne pozdrowieniaod ministra Hulla.Był dla mnie bardzo miły  bardziej niż kiedykolwiek od czasu megoprzyjazdu do Berlina w lipcu 1933 r.Zastanawiałem się, czy słyszał o pogłosce, że mam niewracać do Berlina i że Waszyngton zamierza pozostawić moje stanowisko nie obsadzone naczas nieokreślony.W Waszyngtonie pewien dziennikarz mówił mi, że tego rodzajuwiadomość została mu przekazana telegraficznie z Berlina.Neurath rozmawiał ze mną otwarcie o krytycznej sytuacji w życiu gospodarczym istosunkach socjalnych w Niemczech i twierdził, że stanie się ona wkrótce nie do zniesienia,jeżeli nie nastąpi poprawa sytuacji w handlu zagranicznym.Przyznałem, że podobnychtrudności obawiam się w Stanach Zjednoczonych w razie dalszego zastoju w obrotach handluświatowego.Neurath gorąco chwalił prezydenta Roosevelta za jego plan odnowygospodarczej, ale wyraził niepokój z powodu opozycji Senatu, która jego zdaniem bardzoprzypomina zachowanie się Reichstagu przed puczem Hitlera.Rozmowa była tak interesująca,że powróciwszy do ambasady wysłałem natychmiast jej streszczenie do Waszyngtonu.Neurath obawia się, że wymierzona przeciwko żywotnym interesom państwa zmowa sił,reprezentujących różne interesy grupowe, może spowodować upadek demokracji w StanachZjednoczonych.1 marca 1935.Piątek.Byliśmy dziś wieczorem po raz pierwszy na oficjalnym przyjęciu dyplomatycznymwydanym przez ambasadora radzieckiego w pałacu, który jest największą rezydencjądyplomatyczną w Berlinie, jeszcze okazalszą niż słynny pałac starego Hindenburga przyWilhelmstrasse, gdzie przez pewien czas mieszkał Bismarck.Gości było czterdziestu izgodnie z protokołem pierwsze miejsce przypadło Neurathowi, a drugie francuskiemuambasadorowi Fran�ois-Poncetowi.Większość tych ludzi znałem, ale połowy nazwisk niemogłem sobie przypomnieć.Obecny był biedny Eryk Kleiber, dyrygent, którego w grudniuzwolniono z pracy.Mimo że jest %7łydem, dogadał się jakoś z nowym rządem i myśleliśmy, żemu nic nie grozi.Został zwolniony za to, że na jednym z koncertów w Państwowej Operzepozwolił sobie na wykonanie utworu skomponowanego przez %7łyda.Nie mogłem się przezpewien czas od niego odczepić i Neurath to zauważył.W lecie Kleiber wystąpi na słynnymfestiwalu w Salzburgu.4 marca 1935.Poniedziałek.Dziś w ramach zwyczajowej, ale bezsensownej, oficjalnej ceremonii, nowemuambasadorowi japońskiemu przedstawiony został również cały perso- nel naszej ambasady.Wzięło w niej udział około 500 osób.Lekko podekscytowany posełurugwajski wziął mnie na stronę i podzielił się ze mną wiadomością, że w Chaco przebywajakaś japońska delegacja, która chce tam zakupić pola naftowe i osiedlić 80 tysięcy rodzin.Prosił mnie o powiadomienie o tym telegraficznie Waszyngtonu.Nie bardzo w to uwierzyłem,ale prośbę jego spełniłem.5 marca 1935.Wtorek.Byliśmy dziś wieczorem na obiedzie u B�lowa.Wśród obecnych 10 12 Niemcównajwybitniejszym gościem był minister finansów Schwerin-Krosigk.Jedyną godnązanotowania rozmowę przeprowadziłem z B�lowem i posłem argentyńskim La Bougie.Mówiliśmy o tym, że Hitler odwołał wczoraj wizytę sir Johna Simona, który miał przyjechaćdo Berlina na rozmowy w sprawie kontroli zbrojeń i ograniczenia produkcji samolotów.Hitlerobraził się na MacDonalda za ogłoszoną wczoraj przez niego Białą Księgę, w której premierbrytyjski stwierdził, że Niemcy przygotowują swoją młodzież do wojny, i wobec tego Angliamusi zdobyć się na maksymalny wysiłek, żeby się uzbroić i w ten sposób zabezpieczyć przedewentualną napaścią.Hitler poczuł się tym oświadczeniem do tego stopnia obrażony, żebardzo się przeziębił i zawiadomił telegraficznie sir Johna Simona, który jest ministrem sprawzagranicznych w rządzie MacDonalda, żeby do Berlina nie przyjeżdżał!Wywołało to niebywałą sensację [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ciaglawalka.htw.pl